Przejdź do treści
Zarezerwuj stolik

StartWnętrza

Wnętrza dawnej apteki

Remont trwał długo, bo więcej czasu poświęciliśmy na ratowanie niż na zmienianie. Konserwatorzy odnowili szafy, szuflady i witraż nad wejściem, a nowe elementy celowo pozostawiliśmy skromne. Efekt to miejsce, w którym historia apteki jest wciąż obecna przy każdym stole.

Sala dawnej apteki wieczorem, elegancko ubrani goście przy stołach oświetlonych świecami, w tle dębowe szafy ze szklanymi flakonami
Pusta sala recepturowa przed otwarciem, stoły nakryte białym lnem, boazeria w kolorze kakao i apteczne półki
01Sala recepturowa przed otwarciem, z oryginalnymi szafami aptecznymi

Sala recepturowa to serce Apteki. Zachowaliśmy tu oryginalne dębowe szafy z dwustu dwunastoma szufladkami, z których każda nosi łaciński podpis wykonany ręką dawnego aptekarza. Wieczorem światło świec odbija się w szklanych flakonach, a przy dwudziestu stołach mieści się czterdziestu gości. Drewniane podłogi odnowiliśmy ręcznie, deska po desce, zachowując ślady, które zostawiły po sobie pokolenia klientów czekających przy ladzie na swoje lekarstwa.

Przytulny kącik salonu ze skórzanymi fotelami i niskim stolikiem przy świecach
02Salonik Zielnik, skórzane fotele i niski stolik przy świecach

Za ladą recepturową, na której wciąż stoją mosiężne wagi, zaczyna się bar Laboratorium. Dawne półki na odczynniki wypełniliśmy butelkami domowych nalewek i syropów, a barmani pracują przy tym samym marmurowym blacie, na którym kiedyś ucierano maści. Podświetlone od spodu flakony rzucają na ściany bursztynowe refleksy, a przy barze stoi dziesięć wysokich stołków dla tych, którzy lubią patrzeć barmanom na ręce.

Barman w kamizelce przygotowuje koktajle za długim barem z podświetlonymi butelkami, obok rozmawiający goście
03Bar Laboratorium z podświetlonymi flakonami za ladą

Salonik Zielnik powstał w niewielkim pomieszczeniu na tyłach apteki, gdzie dawniej suszono zioła przed ich zważeniem i rozdzieleniem do szufladek. Pod sufitem wiszą pęki lawendy i szałwii, a skórzane fotele ustawiliśmy tak, by każdy kącik był osobnym miejscem na rozmowę. To najspokojniejsza część Apteki, idealna na przyjęcie w gronie do czternastu osób. Na życzenie przygotowujemy tu kolacje degustacyjne z nalewkami, a zimą rozpalamy stary kaflowy piec, który ogrzewał suszarnię jeszcze za czasów aptekarzy.

Zarezerwowany stolik z płonącymi świecami, kieliszkami do wina i złożonymi serwetkami
04Stolik nakryty do kolacji, świece i kieliszki do wina

Najgłębiej, w dawnym laboratorium z kamiennym sklepieniem, mieści się gabinet gier. Trzy stoły z zielonym suknem, przyciemnione lampy i ściana galerii z nazwiskami mistrzów wieczoru tworzą atmosferę dawnego klubu dżentelmenów, otwartego dziś dla wszystkich pełnoletnich gości. Kamienne ściany, grube na ponad metr, doskonale tłumią dźwięk, więc nawet w najbardziej emocjonujących momentach turnieju w sali recepturowej panuje spokój.

Zarezerwowany stolik z płonącymi świecami, kieliszkami do wina i złożonymi serwetkami

Stolik pod kasztanowcem czeka

Napisz, kiedy chcesz nas odwiedzić i w ilu osobach. Resztę receptury dopiszemy razem z Tobą: salę, stolik przy oknie albo przy szafach aptecznych, nalewkę na powitanie i miejsce przy stole do gier po kolacji.

Zapytaj o rezerwację